Festiwal Kultury Celtyckiej w Dowspudzie, 21-23.08.99

Festiwale najczęściej organizowane są w lipcu lub na początku sierpnia, kiedy prawdopodobieństwo dobrej pogody jest duże. Festiwal w Dowspudzie jest zaprzeczeniem tej zasady. Organizowany na krańcu Polski w miejscowości bez bepośredniego połączenia kolejowego, gdzie klimat jest łagodnie rzecz biorąc niezbyt przyjazny, festiwal dowspudzki jest ewenementem. Organizatorzy nie nastawiają się na wielką publiczność. Impreza jest dla ludzi, którzy tak kochają muzykę celtycką, że są w stanie przejechać 750 kilometrów, kilkakrotnie przemoknąć podczas koncertu i spać w mokrym namiocie, żeby tylko posłuchać dobrej muzyki. Ciekawe było też rozwiązanie logistyczne zastosowane w tym roku. Na drodze do ruin pałacu Paca, gdzie odbywały się koncerty, stanęły w tym roku dwa obiekty selekcjonujące jak sita publiczność (spostrzeżenie Macieja Rychłego). Były to mianowicie stoiska z kiełabaskami i karuzela. Do sceny docierali więc tylko najbardziej spragnieni muzyki. Ci, którzy przyszli, bo coś się akurat działo zostawali odsiani.

Niestety obowiązki służbowe nie pozwoliły mi na dotarcie na festiwal pierwszego dnia, nie słuchałem także koncertów dnia ostatniego. Dane mi było posłuchać tylko koncertu sobotniego, moja relacja będzie więc niepełna. Z informacji, które otrzymałem, wiadomo mi że w piątek grali: Koga - zespół szantowej prowenencji, który jednak na festiwal przygotował trochę utworów irlandzkich, Ula Kapała, Cotton Cat, Kwartet Jorgi, Przylądek Starej Pieśni.
W sobotę wystąpili: Slainte! , FolkStone, Shamrock, Bal-Kuzest.
Trzydniową imprezę zakończyli w niedzielę: Connor, JRM Band, Breiz, OpenFolk.

Sobotnie koncerty rozpoczęły się nietypowo - od konkursu siłaczy wzorowanym na szkockich zawodach. Chętni rzucali drewnianymi balami, podnosili beczki z piwem i biegali z obciążeniem. Po zakończeniu tych konkurencji koncert rozpoczął się występem Slainte!, tradycyjnie rozpoczynającym swój występ na dudach. Zagraliśmy kilka ballad i przeszliśmy do jigów reeli i energetycznych nowocześnie zaaranżowanych piosenek szkockich i irlandzkich z towarzyszeniem giary eletrycznej kończąc kilkoma tańcami Asturyjskimi na dudy. Publiczność żywo reagowała na muzykę tańcząc pod sceną, a miała podstawy teoretyczne i praktyczne, przed południem bowiem prowadzone były warsztaty taneczne przez Wolne Bractwo Szkockie Braci i Sióstr Kaledonii z Gdańska. Oni też wystąpili po nas wykonując set jigów i reeli w tradycyjnych strojach szkockich.

Następny wystąpił miejscowy zespół z Raczek - Folkstone. Pięknie wpletli w swój występ utwór nawiązujący do polskich tańców renesansowych. Dzięki zastosowaniu klarnetu ich muzyka zzyskała pełne brzmienie i głębię.

Suwalski Shamrock powitał publiczność mocnym folk-rockowym uderzeniem. Uderzył ją tak mocno, że przez godzinę wprawił w trans podrygów w rytm wybijany przez perkusję.

Ostatnim i najciekawszym tego wieczora zespołem był Gliwicki (?) zespół Bal-Kuzest, grający muzykę bretońską. Dzięki odpowiedniemu instrumentarium i wspaniale opracowanym aranżacjom zachwycił publiczność.

Jak wspomniałem byłem obecny tylko na sobotnim koncercie, ale maiłem przyjemność uczestniczyć w próbie Breiz. Byłem zaskoczony zmianą jaka dokonała się w zespole. Nie był to już Breiz znany z kasety wydanej przez FolkTime. Zespół rozwinął się zarówno, pod względem osobowym jak i muzycznym. Zmienił także instrumentarium wprowadzając dudy bretońskie biniou i skrzypce. Pięknie grali bretońskie utwory wykorzystując zasadę oddechu kołowego. Nic dziwnego, że ich muzyka była wierniejsza oryginałowi niż wykoniania OpenFolk, skoro ostatnio byli w Bretanii, gdzie grali z miejscowymi muzykami.

W drugim dniu festiwalu koncerty były transmitowane przez Radio Białystok oraz regionalną telewizję.

Kolejna edycja festiwalu za rok. Słyszałem już plany o zbudowaniu dwóch scen - folk-rockowej i folkowej oraz wzmocnieniu części warsztatowej. Jedno jest pewne - tego roczna edycja była udana i większość tegorocznych słuchaczy powróci za rok, żeby trochę zmarznąć, ale posłuchać dobrej muzyki.

Pawel Dziemski


Copyright: Paweł Dziemski 1998, 1999, 2000
Ta strona jest częścią: Pierwszej Polskiej Strony Dudziarskiej